Znowu, w sumie o niczym.

Ostatnio robię bardzo dużo zdjęć ale bardzo mało udaje mi się opublikować. Ostatnie kilka dni pogody starałem się wykorzystać w pełni będąc na zdjęciach po kilka godzin.

_MG_3499-Exposure_ts

Zdjęcia które tu dziś pokaże mają już 2 tygodnie ale podobno są jak wino. (śmiech)

Robię na filmach. Wywołanie w domu i zeskanowanie nie jest już tak proste jak kiedyś. Wszystko potrzebuje czasu, łącznie z publikacją moich tekstów. I ten czas jest teraz.

Patrząc ostatnio na plotki a również nowości ze świata fotografii dochodzę do wniosku że nowoczesna technologia nie jest dla mnie. Nie ma cyfrowego aparatu który chciałbym mieć. Czuje że to nie to samo. Analogowo zdjęcia robi się lepiej. To moje prywatne zdanie. Jest wielu fotografów którzy robią świetne zdjęcia na cyfrach ale mi te aparaty zwyczajnie nie leżą. Nie mają tego czegoś. Uważam również że wywołanie filmu i zeskanowanie daje mi znacznie większą frajdę niż podłączenie aparatu do komputera. Mimo mojego bardzo młodego wieku wolę jednak metody sprzed lat.

Ostatnio spróbowałem prawdziwego średniego formatu. 6×6 w czystej postaci. Wielki obrazek, niesamowita i niepowtarzalna głębia ostrości. Rozpoczęcie robienia zdjęć w kwadracie to coś zupełnie nowego. To tak jakby odkryć fotografie na nowo. Uzależniłem się.

Mam zrobione dwa filmy i mam nadzieje że następnym razem uda mi się wstawić kilka zdjęć.

Ostatnio kiedy wychodzę na zdjęcia biorę dwa aparaty, garść  filmu i przede wszystkim światłomierz. Przyzwyczaiłem się do pomiaru światła w jednym moim aparacie i do dziś jest dla mnie ideałem jeżeli chodzi o sposób w jaki zapisuje światło na filmie. Zawsze wychodzi tak jak powinno. Światłomierz to inna bajka. Niestety nie mam mojego wymarzonego ze spotem (światłomierza posiadającego celownik który umożliwia precyzyjne ustawianie punktu pomiarowego) ale nauczyłem się pracować z moim sekonic-em. Zawsze mierzę światło padające! Wymaga przybliżeń ale na pewno jest lepsze niż ślepe celowanie na obiekt. Podczas robienia zdjęć średnim formatem trzeba mierzyć światło idealnie a na pełnej dziurze bardzo precyzyjnie ustawiać ostrość. Głębia ostrości jest tak mała że minimalne przesunięcie powoduje brak ostrości dokładnie tam gdzie tego chcemy.

_MG_3502-Exposure_ts

Średni format połączony z kolorowym filmem daje możliwość wyobrażenia sobie na chwile że jesteśmy malarzem. Ilość przygotowań którą należy poczynić przed zrobieniem zdjęcia jest porównywalna z praca malarza przed namalowaniem obrazu (zwłaszcza gdy robisz na statywie). Fotograf spokojnie wyczekuje światła, nie śpieszy się z ustawianiem ostrości i wie że jeśli już naciska spust to znaczy że warto.

Nie do końca chodzi o to czym się robi a raczej co się robi. Warto znaleźć swoje ulubione narzędzie i medium. Bez tego chyba nie ma takiej frajdy. Znalazłem dwa aparaty które leżą mi idealnie i jeśli mam zabrać ze sobą jeden to doskonale wiem który powinienem wybrać.

To był taki luźny wstęp do mojej dzisiejszej gadki napisany teraz jak cały tekst. Przygotowanie do pisania to ostatnio nie moja bajka.

Mimo zmiany miejsca, stylu życia i otoczenia to uważam że moje zdjęcia nadal są do siebie podobne. Wróciłem nawet do robienia polaroidów na Land Camera-ch i cały czas wychodzą mi minimalnie za ciemne mimo ustawienia korekty na +1. Nie mam pojęcia czemu. Na prawdę. Zawsze są za ciemne. (wiem również że iso filmów Polaroidowych rózni się od tych fuji i biorę na to poprawkę) Chyba idealnie oświetlone zdjęcie zrobię gdy kupie aparat i polaroidowy back.

Polaroidy są super. Takie pocztówki, zdjęcie które może nie ma (w moim przypadku) dużej wartości artystycznej, ale jest wyjątkowe przez to połączenie faktu zrobienia go z miejscem i chwilą. Każde coś mówi. Może być podrapane, zachlapane bądź wygięte. Dodaje mu to tylko uroku i lepiej przypomina nam sytuacje jego zrobienia. Od dawna planuje podzielenie się tutaj kilkoma moimi ale cały czas nie mogę znaleźć właściwych słów bo wszystko co chciałbym napisać jest osobiste.

_MG_3485-Exposure_ts

W analogowych materiałach podoba mi się ich fizyczność od samego początku, fakt zrobienia rzeczywistego zdjęcia.

Od jakiegoś czasu krąży mi po głowie nowy projekt fotograficzny ale jak zawsze, ten projekt, wymaga osoby która dałaby się sfotografować. Więcej nie zdradzę ale jestem teraz w fajnym fotograficznym mieście z wieloma miejscami w których brakuje tylko tego żeby wstawić w niego człowieka. Naprawdę bardzo ciekawy projekt.

Jak już coś napiszę to zawsze wychodzi o niczym i wygląda raczej jak zapis moich myśli. Tak to jest gdy piszę się raz na jakiś czas i tyle się zobaczyło i pomyślało. Muszę wymyślić jakiś sposób żeby częściej wstawiać coś ale do tego potrzebne są zdjęcia i pomysł. W jednym tygodniu mam dwie rolki a następnym nic. Nie jest to łatwe.

Cholera. Znowu, w sumie o niczym.

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s