Historia Migawką Pisana

Są zdjęcia które tylko widzimy a ich nie utrwalamy. Z braku czasu, nie posiadania przy sobie aparatu czy zwykłego lenistwa. Umknęły mi tak już dziesiątki zdjęć. Mam wtedy do siebie żal i za każdym razem obiecuję sobie że wychodząc z domu następnego dnia schowam aparat do torby. Zdarza się że kadry które chcemy uchwycić są stworzone tylko dla nas. Tak było tym razem. Zdjęcie które wybrałem jako powitalne na tą stronę darze szczególnym sentymentem. Jedna z tych chwil w życiu które czekały na to żebyś pojawił się z aparatem.

Lizbona jest pięknym miastem. Pełnym kolorów, światła i przyjaznych ludzi. Fotografowanie tam to olbrzymia przyjemność. Poranki są piękne. Światło słoneczne smaga budynki tworząc kontrastowe cienie które czekają tylko żeby dotknąć celulozowej błony w Twoim aparacie. Żar który leje się z nieba nie przeszkadza. Wystarczy się rozejrzeć i jeśli jesteś fotografem z pasji nie będziesz w stanie siebie zatrzymać. Zapomnisz o temperaturze. W ciągu dnia wysoko ustawione słońce oświetla każdy centymetr kwadratowy tego pięknego miasta. Miałem wtedy problem żeby zamknąć się do 1/1000s na ISO 100. Polecam tam filmy ISO 50 albo aparaty których czasy nie kończą się na 1/1000. Kiedy wrócę tam ponownie wiem że wezmę jeden aparat, ten który znam na wylot i reklamówkę kolorowych filmów. Przygotowując się wtedy oglądałem zdjęcia z Lizbony w internecie. Olbrzymia ilość kolorów. Zdecydowałem że zabiorę czarno-biały film żeby nie sugerować się widzianymi obrazami a poszukać czegoś mojego.

obiektyw: 28mm, film: Fomapan 100
obiektyw: 28mm, film: Fomapan 100

To był ten wieczór który był dla mnie. Fontanna którą widzicie jest usytuowana niedaleko Tagu. Silny wiatr co jakiś czas rozprasza potężny strumień wody tworząc chmurę w której rozprasza się światło tworząc tęczę. Będąc tam podszedłem do brzegu fontanny i czekałem na podmuch. Zrobiłem kilka zdjęć i wszedłem po tych schodach. Dookoła fontanny było pusto. Nikt mimo upału nie przyszedł się schłodzić. Przechodząc przez pasy minąłem się z tą dziewczynką. Po chwili odwróciłem się w celu sprawdzenia czy będzie się ona kierowała do fontanny. Szła w jej kierunku. Próbując dotrzymać jej kroku zmieniłem obiektyw. Wiedziałem że szeroki kąt to będzie to. Ku mojemu zaskoczeniu nie zeszła na dół. Stanęła najpierw na środku murka a następnie przesunęła się bliżej jego brzegu. Zaintrygowała mnie. Przyszła popatrzeć, rozejrzeć się. Oparła dłoń o bok i wtedy wiedziałem że to jest to zdjęcie. Przyłożyłem aparat do oka. 1/1000 f8. Wziąłem głęboki oddech i nacisnąłem migawkę. Jak najszybciej chciałem przesunąć film lecz aparat stawiał opór. 36 klatka. Nagle dziewczynka odłożyła torbę na bok. Zeskoczyła na dół i wskoczyła do fontanny. Zrozumiałem wtedy że tylko jedna chwila była stworzona dla mnie. Zamiast podejść bliżej i zrobić jeszcze kilka zdjęć zacząłem żyć chwilą. Czystej beztroski, szczęścia i relaksu.

Nie można mieć do siebie żalu że nie zrobiło się jakiegoś zdjęcia. Zamiast żałować i rozpamiętywać zapamiętajmy tę chwilę i niech to ona stworzy obraz w naszych umysłach. Miejmy ją w głowie na swojej własnej ścianie ze zdjęciami. Będzie jeszcze wiele okazji żeby zrobić dobre zdjęcie. Żyjmy chwilą, twórzmy chwilę i je zapisujmy. To to zdanie związane z tym zdjęciem zadecydowało o tym że to właśnie ten obraz wita każdego który zbłądzi na tą stronę. To nie jest zwykła przypadkowa klatka tylko przesłanie. Każdy widzi w tym co innego a ja podzieliłem się tym co ja widziałem.

Jeśli jesteś zainteresowany innymi zdjęciami zrobionymi przeze mnie w Lizbonie zapraszam Cię do obejrzenia tego filmu który przygotowałem rok temu:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s